w dni powszednie dla młodzieży i dorosłych o godz. 17.30
w niedziel ę o godz. 15.30
dla dzieci w poniedziałek, środę i czwartek o godz. 17.OO
Wielką tajemnicą człowieka jest jego głód Boga. Człowiek patrząc w głąb siebie różnie realizuje owe pragnienie, choć cel jest zawsze ten sam - aby doświadczyć Boga w swoim życiu i przemieniać się na Jego wzór. "Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście" (1 Kor 3, 16-17).
Jeżeli jesteśmy świątynią Ducha Świętego, to On mieszka w nas. Gdy przysłuchujemy się Jego tchnieniu, stajemy się prawdziwą świątynią modlitwy. Możemy rzec, że modlitwa jest jedną z dróg, którą człowiek kroczy codziennie w kierunku Boga. Dla człowieka wierzącego problem modlitwy jako takiej nie istnieje, ona jest konieczna. Modlitwa jest wyrazem naszego pragnienia, doświadczenia i wiary w Boga. Wierzymy, że Bóg i człowiek są sobą "zainteresowani": Bóg na modlitwie jest żywy i obecny, a człowiek ogarnięty Jego świętością, i obecnością słucha głosu Boga - jak żyć? Ten głos staje się naszym oddechem, aby rozwijać się duchowo.
W październiku powracamy ponownie do tematu różańca świętego. Modlitwa różańcowa, w formie znanej i praktykowanej dzisiaj, została ustanowiona przez papieża św. Piusa V (dominikanina) 17.09.1569 roku. Moment ten poprzedził długi, bo trwający blisko osiem stuleci, okres rozwoju poszczególnych jej elementów, które wyrosły z różnych form pobożności wieków średnich. Nie zatrzymujmy się jednak w tym miejscu na historii różańca, lecz zapytajmy się siebie: Czy jest w nas głód spotkania się z Bogiem? Inaczej mówiąc: Czy jest w nas pragnienie modlitwy? Dość rozpowszechnione jest przekonanie, że różaniec to modlitwa prymitywna, w której tylko naiwne dusze mogą znaleźć radość, natomiast nie odpowiada ona osobą, których wiara jest bardziej pogłębiona. Prawda jest jednak zupełnie inna i należy stwierdzić, że na różańcu modlą się wszyscy - dzieci i dorośli, świeccy i uczeni teologowie, początkujący na drodze modlitwy i wielcy mistycy. Tajemnica życia każdego człowieka wpisana jest bowiem w tajemnice różańcowe, gdzie tylko z Jezusem "radosnym", "bolesnym", "chwalebnym" i "światła" możemy stanąć w całej prawdzie o nas samych. W tajemnicach życia Jezusa Chrystusa obecna jest również Maryja. To Ona prowadzi nas po ścieżkach różańcowych do swego Syna. Pragniemy naśladować Maryję i tak jak Ona modlić się, czyli żyć blisko Boga. Pragniemy, aby nasze życie stało się modlitwą, a modlitwa przemieniała się w życie. Czyż tego nie uczy nas Maryja w październiku?
W październiku, podczas modlitwy różańcowej, na pewno spotkamy się także z naszym Rodakiem - papieżem Janem Pawłem II, z Jego nauczaniem świadectwem życia. Jego głód Boga i zawierzenie Maryi staną przed nami w kolejną rocznicę wyboru na urząd Pasterza Kościoła. Stanie przed nami Papież z różańcem w dłoni i pochyli się do stóp Królowej Różańca Świętego, aby wstawiać się za nami do Boga Ojca. Czyni to codziennie uświęcając szare godziny, jak kwiat co upiększa oczy, jak uśmiech dziecka, co raduje serce matki. Oto Jego pisemne wyznanie:
Modlitwo codzienna,
Jesteś wytarta, uboga, zużyta.
Szczytne myśli przychodzą ci z trudem.
Uczuć najmniejszych już w tobie nie ma.
Nie jesteś symfonią w strzelistej katedrze,
Lecz jesteś modlitwą wierności.
Uświęcasz szare godziny,
Nie chcesz przeżyć, ale chwały Boga.
Nie szukasz doświadczeń, chcesz tylko wiary.
Twój krok bywa znużony,
Lecz ciągle idziesz.
Bywasz tylko modlitwą warg,
Bo serce jest często puste,
Ale dobre i to.
Bo co jest na ustach, może być i w sercu.
Gorzej , gdyby człowiek oniemiał.
Modlitwo codzienna, która nigdy nie milkniesz,
Mimo znużenia i oschłości.
Jesteś jak promyk co rozświetla mroki,
Jak kwiat co raduje oczy,
Jak uśmiech dziecka, co rozrzewnia serce.
Modlitwo codzienna, bądź zawsze na moich wargach!
Cóż można jeszcze więcej powiedzieć o modlitwie?
Zapytajmy się o to Boga, gdy będziemy przesuwać paciorki różańca.
Ale do tego potrzebna jest cisza..











